… czyli Czartoryscy tu byli. Trochę czasu trwało zanim sie zabrałem za ten rekordowy pod kilkoma względami plener- po pierwsze najdalej, Gołuchów jest pod Kaliszem, po drugie najdłużej- w domu o 22giej, po trzecie najstarszy budynek jaki miałem przed obiektywem, po czwarte niedaleko pasły się żubry, po szóste… 

Dorota i Marcin mieli plan i go zrealizowali- to Oni wybrali miejsce, zabrali z domu kilka przygotowanych do sesji dodatków, kanapki etc. i zawieźli mnie tam. Ale na miejscu miałem prawie wolną rękę, czyli było tak jak być powino ;) Zamek ten to zabytek pełną gębą PEŁNĄ GĘBĄ nawet. Ma coś z 500 lat i faktycznie pomieszkiwali w nim szlachcice Czartoryscy- pewnie zastanawiali się w nim podczas hulanek jak pognębić chłopów kolejnym podatkiem, albo kogo by tu najechać jeszcze z okolicy… coż, takie czasy. A teraz najwazniejsze- zdjęcia: na pierwszym nasi bohaterowie i zamek w tle. Jak z niemieckich puzzli, czyż nie?

Tu w doborowym towarzystwie pełym błękitnej krwi!

A to zdjęcie z cyklu” Kochanie, to wszystko będzie kiedyś Twoje…”

To drzewo (pomnik przyrody zresztą) być może zasadził jakiś król, książę albo nadworny ogrodnik.

A tu wspomniany wcześniej ślubny rekwizyt.

A tu na deser!