Oto Oni- w Margońskiej Wsi, gdzież to ożenił się nie kto inny jak Józef Wybicki (ten z podręcznika od polskiego/muzyki)- współautor Hymnu. Ożenił on się był on z niejaką Kunegundą i podobnoż żyli długo i szczęśliwie. Zaś Beata i Przemek skorzystali z tych historycznych okoliczności przyrody.

Zaczęliśmy od zupełnie niepozornie historycznego pagórka, po którym zapewne przechadzał się Wybicki z żoną…

Tu górka z drzewem, z kąta odmiennego. Może pod nim odpoczywał sam Józef W.?

Tu nasi współcześni bohaterowie na tle pałacyku. Zwróćcie uwagę na klasyczną w formie pozę Przemka- 100% szlachectwa.

Tu komentarz zbędny… po prostu :)

Pierwszy raz wykorzystaliśmy ten pruski mur- wcześniej zdaje się był tam jakiś płot, który to uniemożliwiał.

Zabytkowa brama wjazdowa… ale to w sumie nieistotne. Istotne jest to, że Beata z Przemkiem dobrze się bawią.

„Młodości Ty nad poziomy wylatuj…” pisał nasz kochliwy wieszcz. My sparafrazujemy- „Miłości, Ty ponad ceglane mury wylatuj!”

Nie, nie wiem czy był ubezpieczony.

Byszki- drzewo, pole, niebo… czyli nieważne gdzie, ważne komu!

Na deser- outro.

Słowem podsumowania- tak, to prawda, że Oni cały czas się uśmiechali. Ogólnie mówiąc to była bardzo wesoła sesja. I życzymy im tego uśmiechu z całych sił!