No i stało się- nowy sezon w pełni. Juz dwa razy w tym roku aparat spotkał się ze swoim wrogiem- nadmorskim piaskiem i dwa razy warto było ryzykować czyszczenie. Dwie pary: Agnieszka i Adam, Agnieszka i Zbyszek (się złożyło, to nie ta sama Agnieszka), dwie pary, które doskonale wyczywały jak sie korzystnie zaprezentować :D a tak powaznie, to ja tam wciskałem tylko spust aparatu i zmieniałem obiektywy, no i dbałem o nastrój wesoły. Reszta to ich zasługa… jak to miło pracować z ludźmi zakochanymi.

1. Agnieszka i Adam, Unieście. Okolice Szczecinka. Łąka przy trasie.

2. Agnieszka i Zbyszek
Grzybowo, Kołobrzeg, Łąka przy trasie.


Wspólne mianowniki:
Bałtyk, pogoda, rybka na obiad, luz na planie, piasek w kieszeniach, zdjęcia bez krawata, imię Panny Mł. i coś jeszcze wymyślę później.
Coś wymyśliłem- obie pary cechowała… jakby  to okreslić… odwaga cywilna? Nie. Chyba raczej brak tremy. Ludzie na plazy? Żaden problem, żadnego skrępowania… a że plażowicze robią sobie zdjęcia z nami w tle (jak z taką Piramidą w Egipcie, albo Krzywą Wieżą) cóż z tego. Śmiałym los sprzyja! Czego im z całego serca życzę!

Ale… zaczynam lubić nasze zimne morze.

PS. Do odświeżenia bloga sprowokowała mnie para A&Z- odegrał on sporą rolę w naszej współpracy. Więc teraz niechaj się intelektualnie i estetycznie połączą. A co!